poniedziałek, 8 kwietnia 2013

~282


Czekoladowa budyniowa owsianka z serkiem wiejskim, bananem, powidłami śliwkowymi i dżemem




32 komentarze:

  1. mam tak samo;) zawsze biorę do domu niepotrzebne rzeczy, a o tych ważnych zapominam;p

    OdpowiedzUsuń
  2. budyniowa *-* jedna z najlepszych ;)
    ja teraz zalewam na noc mlekiem płatki i wtedy mam gwarantowane ,ze będzie gęsta ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy mieszkałam poza domem, miałam identycznie. Co prawda odległości były mniejsze, ale i tak zawsze brałam za dużo ubrań, książek, kodeksów, a w dodatku wracając do mieszkania, dostawałam tony jedzenia, które się nigdzie nie mieściły. I ciężko było mi się przestawić na tryb nauki w domu. To były ciężkie czasy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Budyniowa, ulubiona. <3 Pyszne dodatki (:

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna owsiana. budyniowe rządzą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jak jadę do swojego miasta, nawet na weekend, pakuję się jakbym na wczasy tam jechała. a potem i tak ubieram bluzę, legginsy i uggi, dla wygody ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a kiedy ja jadę to przyjeżdżam z puściutką walizką, a potem też namnaża mi się ubrań (z najlepszych szmateksów, w Warszawie takich nie ma) i jedzenia, ale zawsze jakimś cudem udaje mi się domknąć walizkę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie cierpię pakowania, no i tego przestawiania się, choć robię to tak często że w sumie chyba powinnam się już przyzwyczaic ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. przyzwyczaisz się:) podróże kształcą:) za jakiś czas będzie coraz lepiej, za 2 lata będzie to automat:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przybij piątkę! Mam dokładnie tak samo.
    Przestawianie trybów jest koszmarne, chciałabym, żeby ktoś mnie przeniósł i szybko przesunął zegarek do chwili, kiedy jestem juz rozpakowana, i na nowo 'zaaklimatyzowana' w tym drugim miejscu.

    a pakowanie? o dżizas. podnosi mi ciśnienie lepiej niż kawa:/

    :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez nie lubię pakowania.. zawsze nabiorę rzeczy, które się nie mieszczą ( bo nie wiem co mi się przyda :D ) a potem i tak nie wykorzystuję :)
    A owsianka to pyszne, syte i szybkie śniadanko! Dodatki mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja pakowanie lubię ;p przeważnie, jak gdzieś wyjeżdzam to już tydzień przed jestem gotowa :D Pyszne połączenia w tym sniadanku, na powidła mam już chrapkę od bardzo dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak na brak czasu i tak dalej, to śniadanie miałaś idealne! Zresztą nawet bez braku czasu by takie było :)
    Współczuję tych przeprowadzek.. no i braku piekarnika też.

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie dzisiaj również owsianka z bananem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. dokładnie, ja nienawidze się pakować z calutkiego serca!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś o pakowaniu, na szczęście mi jeszcze nic nie zginęło, bo jeżdżę busami.

    A owsianka cudo!

    OdpowiedzUsuń
  17. ja już przestałam się rozpakowywać, ptaktycznie zyję na walizkach, nie opłaca mi się wykładać tego do szaf ani na studiach, ani w rodzinnym domu. :O

    OdpowiedzUsuń
  18. haha mój poranek dziś wyglądał podobnie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Pyszne śniadanko! współczuję Ci tego przestawiania trybów życia O.o

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nie przepadam za podróżami. Owsianka wygląda mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. serek i bananan <3 owsianka też pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Budyniowa, czekoladowa? Biorę w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
  23. ah ta budyniowa! z takimi dodatkami pyyycha :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Owsianka dobra na wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  25. banan i czekolada- uwielbiam to połączenie

    OdpowiedzUsuń