środa, 26 grudnia 2012

~179


Biszkoptowy omlet z bananem i malinami w środku podany z serkiem wiejskim, domowym dżemem porzeczkowym, jogurtem malinowym, bananem, drażami i wiórkami kokosowymi




23 komentarze:

  1. Ten omlet wygląda trochę jak jakaś drożdżówka ;) Patrzę na ten ogrom dodatków i tak sobie myślę, że o poranku stanowi bardzo poważną konkurencję dla ciast. :)
    Bardzo się cieszę, że miałaś tak udane Święta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda jak jakiś torcik :-) ja jeszcze przed śniadaniem będę kontynuować wyjadanie potraw światecznych :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Magia świąt, jej! A wyspać się jeszcze zdążysz ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznie wygląda :)
    Cieszę się, że święta się udały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny omlet na początek świątecznego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. biszkoptowego omlecika jeszcze nigdy nie jadłam , ale twoja kompozycja wyglada mega pysznie !
    cieszę się z udanych świat ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pulchny omlecik :D I te dodatki! Ja już na jedzenie nie mogę patrzeć, ale zjadłabym takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale obłędny ten omlet ;) ja już powoli nie mogę patrzeć na puerniczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Smakowity omlet. Też potrzebuję przerwy, choć sernik z kuchni woła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam to samo, tylko dotyczy wszelkich słodkości... ale i tak (zresztą Ty wiesz...) były to wspaniałe święta :) Na dodatek dziś się wyspałam, jakież było moje zdziwienie i szczęście, że wstaję tak wcześnie, a jestem w pełni sił :)
    A teraz zauważyłam, że coś zalega na mojej skrzynce, więc przeglądnę blogi do końca i zabieram się za lekturę kochana (ileż się naczekałam z niecierpliwością :)), trzymaj się! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście przydałby się taki dzień przerwy od tych świątecznych ciast.;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Grudzień, on jest pełen magii :) I święta i rodzina. Wszystko sprawia, że w sercu jest tak ciepło :)
    Omlet pyszny! Grubasek :3

    OdpowiedzUsuń
  13. mmm genialny :) uwielbiam takie grubaaaśne <3

    OdpowiedzUsuń
  14. zapraszam w takim razie na kutię i kluski z makiem do mnie <3 jeszcze trochę zostało!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę udanych świąt. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Porywam kawałek omlecika ;) mniam

    OdpowiedzUsuń
  17. omlet *.* pyszny!
    u mnie z makiem nie było nic, noo... tylko makowiec. którego nie jadłam bo mak dla mnie nie bardzo przechodzi :D ale za to nadłam się pierogami hah! :):)

    OdpowiedzUsuń
  18. Omlet na bogato *.* boski!
    Cieszę się, że miałaś udane święta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jakbyś miała makowiec to ja chętnie bo nigdy nie jadłam maku :)
    a mali zbójcy - brzmi przeurokliwie =)

    OdpowiedzUsuń