wtorek, 22 stycznia 2013

~206


Placki z kaszy manny nadziane czekoladą i podane z serkiem wiejskim, homo truskawkowym, puddingiem czekoladowym i domowym musem jabłkowym posypane granolą czekoladową, liczi




32 komentarze:

  1. Pada, pada. Może nie jakoś mocno, ale nieprzerwanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też pada i pada..

    Pyszności. Muszę też kiedyś czymś nadziać placuszki z kaszy manny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też zapadało a samochody ślizgają się na szosie :)

    Musze kiedyś spróbowac takich placuszków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak mi się chce czekolady xD

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie zima okropnie daje się we znaki ... w domu nie ma prądu, komunikacja wstrzymana, muszę do końca tygodnia mieszkać u babci!
    uwielbiam placuszki z manny :)) nadziane czekoladą? łaaaa, jakie one muszą być pyszne <3 świetna taka "niespodzianka" wypływająca z każdego placuszka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że takiej pogody nie było na Święta, teraz to ja już tylko czekam na wiosnę i Wielkanoc :)
    Oddawaj te placki i czekoladę (jeśli jeszcze nie została skonsumowana)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Więc zabrałaś moją pogodę bo u mnie w końcu przestało padać ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobra ta czekolada? Bo się zastanawiam, czy kupić, a jedynie na Allegro ją widuję. :P

    Smakowite śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zestaw idealny
    zwłaszcza na takie zimowe poranki

    OdpowiedzUsuń
  10. prawdziwa zima nam się zrobiła :) idealne śniadanie na taki zimowy poranek! Ty zawsze kusisz tymi najróżniejszymi pysznymi czekoladami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miiiiilka :D
    Placuszki wyglądają pysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. placuszki :D

    i jaka milka..mm

    OdpowiedzUsuń
  13. Pada, ale ja akurat tego nie lubię.. ;( w zimę to bym tylko spała, spała, spała...

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha, mnie się dziś samochodem nie udało z podjazdu wyjechać, podobnie jak sąsiadom ;) nie dość, że śnieg, to jeszcze inne auta zakopały się w poprzek drogi wyjazdowej - masakra! Mam już dość tej zimy ;)

    Cudownie wyglądają Twoje placki, i zjadłabym trochę tej czekolady ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja mieszkam na jedynym w całej chyba Europie terenie, gdzie zamiast śnieżycy są ulewy, ślizgawki na chodnikach i błoto pośniegowe wszędzie :(

    OdpowiedzUsuń
  16. co za pyszności! :)
    ja dziś spędziłam chyba z półtorej godziny na przystankach czekając na autobus/tramwaj :|

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie też mnóstwo śniegu, ale uwielbiam taką pogodę! cieszę się, że u ciebie tak pozytywnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie samochody i wszystko jest pokryte skorupą z lodu aż się dziwię jak ludzi dają temu radę i dostają się do środka nie uszkadzając przy tym auta ;P
    pyszniuuuutko ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Och, też mam dość zimy, w dodatku chyba jestem chora :(
    Takie śniadanko musi jednak stawiać na nogi. I nawet ta czekolada jest taka pozytywna ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. świetne placuszki , jednak jak smakuje to liczi , zawsze jakoś mam chęć je kupić a potem rezygnuje .?
    pycha !

    OdpowiedzUsuń
  21. Liczi. *.* Pycha.
    U mnie raczej śniegu nie widać, za to można jeździć spokojnie po chodnikach . :D Sam lód nic więcej. xd

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam te Twoje zdjęcia z tabliczkami Milki <3 Nigdy nie jadłam nadziewanych, jak je zrobiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam placuszki z manny :) A liczi muszę koniecznie spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Pychota!
    No sypie i sypie :/

    OdpowiedzUsuń
  25. No właśnie, ja biegać zimą mogę, owszem, ale nie, kiedy snieg zasypuje kostki :D
    Uwilbiam nadziewane czekoladą placki <333

    OdpowiedzUsuń
  26. u mnie tez ciągle pada i muszę marznąć czekając na autobus ;/
    pyszne placki! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pogoda jest straszna, ja chcę lato! Świetne śniadanie, ja zupełnie nie mam ręki do robienia placków!

    OdpowiedzUsuń
  28. ojejku, nadziane placki, pychota :3

    OdpowiedzUsuń
  29. Oooo ooo co ja paczę - MILKA :D

    OdpowiedzUsuń