poniedziałek, 28 stycznia 2013

~212




Migdałowa budyniowa komosa podana z serkiem wiejskim, jogurtem migdałowo-waniliowym, kaki, galaretką, Milką nadzianą waniliowym puddingiem i granolą



37 komentarzy:

  1. nigdy nie jadłam komosy ale czytałam, że jest to niesamowicie zdrowe :)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  2. A kiedy zaczynają się Twoje ferie?
    Jak zwykle pyszne śniadanie - skąd Ty bierzesz pomysły na te dodatki... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szybko zleci, zobaczysz ! :)

      Usuń
    2. cieszcie się feriami, niektórzy ich nie mają ;).

      Usuń
  3. mniammmmm <3 jakie to musi być dooobre :)))) !


    i jaka milka! :O

    OdpowiedzUsuń
  4. milka z puddingem? to chyba nie z Polski, szkoda :D
    muszę wreszcie zrobić komosę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miłego Tobie również
    ciekawy smka milki...zapewne w polsce nie dostępna?

    OdpowiedzUsuń
  6. łaaa, jaka czekolada genialna ! <3 nadzienie o smaku puddingu, o mamo :D
    pyszne śniadanie! na poniedziałkowy poranek idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nawet nie mam na co czekać.. ;( ale ta milka kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta milka musi być genialna :)
    Nie wiem jak ty dajesz radę bez piekarnika, ja bez swojego, bym nie wytrzymała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka milka! Nie widziałam jeszcze takiej :o <3
    Co to właściwie jest ta komosa?
    A u mnie dzisiaj coś specjalnie dla Ciebie - bo z serka wiejskiego haha :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam komosę ryżową na słodko! :)
    Widzę, że bardziej cieszysz się na powrót do piekarnika niż domu :D
    Możesz mi wysłać taką czekoladę, bo tutaj takiej nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  11. ej gdzie dostanę taką milkę?
    podziel się!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Taką Milkę widzę po raz 1 :D

    OdpowiedzUsuń
  13. oj, kusisz tą Milką, chyba zamówię taką samą :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też niedługo zaczynam eksperymenty piekarnicze, pod czujnym okiem Mamy, bo sama się boję;p

    OdpowiedzUsuń
  15. mniam jak słodko u Ciebie :)
    i masz rację! nie zamartwiaj się na zapas, co będzie w marcu to w marcu... teraz dążenie do piekarnika :D
    ja też już mam tyle planów co upiekę że nie wiem czy nadążę :P

    OdpowiedzUsuń
  16. kusisz tymi czekoladkami, aż w końcu sama zaczne je dodawać do śniadań (na moje nieszczęście :p)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo komosa, muszę zrobić :) Pyszna musiała być!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pyszne śniadanie!
    A z prawem na pewno dasz sobie radę, do marca jeszcze trochę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurczę, chyba trzeba wygrzebać komosę z szafki.. ;)
    Szybko zleci, ani się obejrzysz a już będziesz coś piekła :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniale wygląda! :D poradzisz sobie z prawem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. znowu tak smacznie ,mniam !

    ja też nuż czekam na ferie ...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale ta milka musi być dobra, prześlij kostkę, dwie albo ewentualnie siedem :P
    Smakowicie od rana :)

    OdpowiedzUsuń
  23. milka z waniliowym puddingiem, czego to w Niemczech nie wymyślą :D

    OdpowiedzUsuń
  24. boska czekolada, szkoda ze tu takiej nie mamy ;(
    pyszne sniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kocham komose ryżowa : D. Kupujesz ja przez internet ? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, w niemieckim Kauflandzie, bo wychodzi o wiele taniej niż po polskiej stronie;)

      Usuń
  26. Ta komosa mnie prześladuje :D
    Porywam czekoladę !

    OdpowiedzUsuń
  27. tak dużo gotujesz i potem to zjadzasz?:D to jak to schudnąć :d


    Chętnie wracam na twojego bloga i zapraszam na mojego , mam nadzieje że będziesz wspierała mnie w moim odchudzaniu , blog nie tylko o odchudzaniu !:)
    http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to mam przepraszam najadac się patrząc?-.- jedzenie jest dla ludzi...

      Usuń
  28. ...ja chcę taka czekoladę...

    OdpowiedzUsuń