czwartek, 8 listopada 2012

~131



Żytnio-owsiane placki z figą kaktusową podane z jej resztką, serkiem wiejskim, serkiem homogenizowanym malinowym i dżemem malinowym





20 komentarzy:

  1. Nie tylko Ty masz takie spostrzeżenia. Ja też zwykle uchodzę za kogoś innego, dopóki ktoś nie pozna mnie naprawdę, a nie osądza po tym, że widzi mnie z daleka :) Jak Twoje samopoczucie? Czy już jest lepiej? :(
    Co do placuszków ja zwykle robię jedną porcję, nie mam innego wyboru... :/ Jeśli nie będziesz nadal pamiętała proporcji, to możesz zrobić dla dwóch osób, ewentualnie mogłabym wpadać :D muszę kiedyś wypróbować połączenia owsiano-żytniego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe, no cóż, my kobiety chyba po prostu tak mamy ;) przynajmniej mi ten stan jest znany. mam nadzieję, ze impreza skutecznie poprawiła Ci humor ! a placuchy lepiej się je w towarzystwie, też coś o tym wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Malinowy serek???? A z jakiej firmy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OSM Garwolin :) o taki: http://sklepblisko.pl/assets/articles/800x500/02/5901957001902.jpg

      Usuń
  4. Ooo, jakie cudne śniadanko :) Placki z pysznymi dodatkami zawsze poprawią humor.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie niezrównoważone osoby ;) I takie placuszki też lubię, pyszne miałaś śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. co to figa kaktusowa i jak smakuje??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyłączam się do pytania. Czym się różni od zwykłej figi? Przypomina mi trochę miniaturowe kaki :)

      Usuń
  7. Pyszne placuszki :)
    I jak smakuje ta figa ?:P

    OdpowiedzUsuń
  8. ale smakowite placuszki :)) tą figę kupiłaś w biedronce? dobra jest? :>

    OdpowiedzUsuń
  9. oczywiście śiwtne te placuszki , pyszne dodatki ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zawsze robię śniadania tylko dla siebie. ;p
    Ale placki wyglądają pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. przynajmniej nigdy nie jest z tobą nudno. (: jestem ciekawa tej figi, nigdzie się jeszcze do tej pory z taką nie spotkałam!

    OdpowiedzUsuń
  12. haaa, takie zmiany nastroju to normalne! :D najważniejsze, ze depresja minęła i pojawił się uśmiech! :*
    a placuszki pyszne :) porwałabym Ci jednego! :))

    OdpowiedzUsuń
  13. jak może zauważyłaś jestem zakochana w placuszkach! Twoje mnie również uwiodły!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Możesz usmażyć sobie na zapas;p
    Te wyglądają pysznie!

    OdpowiedzUsuń