poniedziałek, 26 listopada 2012

~149


Kasza kukurydziana z otrębami żytnimi podana z serkiem wiejskim, kiwi, biszkoptem, domowym dżemem o jeszcze niezidentyfikowanym smaku, ale chyba śliwkowy:D, do tego resztka kiwi




24 komentarze:

  1. hehe, no żebyś wiedziała, że zazwyczaj jest lepiej mieć dużo do roboty niż nic ;)
    P.S. co do poprzedniego posta - szacun za podjęcie studiów w obcym kraju ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie jest dokładnie tak samo! niemniej jednak odpoczynek by się przydał .. ale takie porządny, bez świadomość ilości pracy do zrobienia, ech.
    pyszne dodatki do kaszki <3 a dżem najlepszy! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tak samo, im mniej czasu, więcej do zrobienia, mniej czasu na myślenie i jest lepiej ;) ale w święta sobie poleniuchuje.. A co! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. pysznie wygląda, uwielbiam kaszkę kukurydzianą <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne śniadanko :) Dopiero niedawno kupiłam pierwsze opakowanie kaszki kukurydzianej. Zrobiłam dotąd dwa razy i bardzo mi zasmakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dżem o niezidentyfikowanym smaku mnie rozwalił :D naładowałaś akumulatory przez weekend? :)
    A na bułeczki zapraszam, jeszcze zostały ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmmm... Kaszki kukurydzianej jeszcze nie jadłam, ale kiedyś na pewno spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam ,jakie pyszne miseczkowe śniadanko ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. proste składniki, a jakie zdrowe i smaczne śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. i tak źle, i tak niedobrze. :D za kiwi niestety nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale pysznie i różnorodnie <3

    http://myvegetarianparadise.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. znam ból chandry z bezczynności, dlatego uwielbiam zamieszanie :P
    pyszne połączenie

    OdpowiedzUsuń
  13. jak kolorowo! Aż zapomniałam o tej okropnej pogodzie którą teraz mamy...

    OdpowiedzUsuń
  14. o proszę, widzę, że umowiłaś się z Piotrkiem na kaszę:P
    ale smacznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. tak właśnie jedzenie z nudy.... eh coś o tym wiem :P
    a dzisiaj jak zwykle w poniedziałki powrót do zabieganego życia, może takie weekendowe uleganie słodkościom nie jest takie złe szczególnie jesienią..? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. a mi na odwrót własnie przydałby się jakiś czas relaksu i odpoczynku. Świetnie dobierasz dodatki do śniadan, mniam! ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. chyba nie ty jedyna tak masz :D pycha! ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. o tak, kiedy człowiek coś robi to czuje,że zyje,że ma jakieś cele...Ale baterie naładować też kiedyś trzeba :) słońce? Ja jedyne co widze rano i ciemne niebo i lampy na ulicy.
    heh, ten dżem ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. Sekrety obnażyłam o tutaj http://schrupmy.blogspot.com/2012/11/banany-i-maso-orzechowe-vol2-omlet.html ;)
    Trzeba dobrze ubić białka :3

    OdpowiedzUsuń